...Poznaj Siebie...
RSS
czwartek, 23 czerwca 2011
Hasło reklamowe bank ING
"Bowiem jaki stan konta, taki stan ducha."
Huh. 
niedziela, 08 maja 2011
Zawsze i wszędzie
Nie będę pisał że zamierzam wracać na bloga, bo może wcale nie wrócę. Napiszę tyle że czasem przypominam sobie o tym miejscu i mam ochotę coś skrobnąć. Więc może. Zobaczymy.

Aha,
zawsze i wszędzie wybieram najlepszą wersję siebie. 
piątek, 12 lutego 2010
O byciu obecnym.

Kieruj swe oczy na ten właśnie dzień,
Bo on jest życia istotą.
Na jego krótkiej drodze
leżą wszystkie prawdy i realia twojego istnienia:
Szczęście dojrzewania,
Chwila działania,
Przepych piękna.
Bo wczoraj niczym innym jest jak snem,
a jutro tylko wizją.
Lecz dobrze przeżyte Dziś uczyni każde
Wczoraj snem szczęśliwym,
I każde jutro wizją nadziei.
Dlatego kieruj swe oczy na ten właśnie dzień
Takie jest powitanie świtu

Kālidās, ok. V w.n.e.

niedziela, 26 lipca 2009
Bo oni to oni a Ja to Ja.
Czytając ostatnio "Toksycznych rodziców" uświadomiłem sobie że wpasowuję się trochę w dziecko którego rodzice wymagali od niego perfekcjonizmu. Chociaż im samym daleko było (i jest) do bycia takimi, pamiętam że piętnowali każdą moją pomyłkę, każdy mój błąd. Tzn. ojciec, bo mama nie. I przypomniałem sobie afirmację którą Lechu podawał w jednej z medytacji:
nie muszę robić wszystkiego doskonale, wystarczy że robię to najlepiej jak potrafię.
No właśnie. 
A więc:
A więc, zrobię tak:
 Pojadę pod namioty, na kilka dni. Bardzo lubię Wrocław, to piękne miasto. Jednak jak każde miasto, więcej ma bloków i ulic niż lasów i łąk. A czuję potrzebę wtopienia się w naturę, ugruntowania się, odzyskania spokoju. I jeszcze chcę bardzo nacieszyć oczy niebem nakrapianym gwiazdami nocą:)

A potem,
zrobię tak że pojadę do Poznania, do przyjaciela. I z Poznania pojedziemy na Woodstock. A z Woodstocku na trip po lubuskim.

Wakacje nadeszły:) 



niedziela, 19 lipca 2009
Bo prawdziwe
Fragment z książki "Naukowa metoda wzbogacania się":
 
"Człowiek ubogi nie może osiągnąć wszystkiego, do
czego jest predestynowany, jeżeli nie posiada
odpowiednich do tego środków.

- Nie może rozwijać się fizycznie, jeżeli musi
ciężko pracować od świtu do nocy.

- Nie może rozwijać się umysłowo, jeżeli nie ma
dostępu do wiedzy i czasu na to, by poświęcić się
na jej studiowanie.

- Nie może rozwijać się duchowo, jeśli tkwi w
świecie przesyconym ideą walki o byt i ciągłej
konkurencji."

Dopiero zacząłem czytać więc nie wiele mogę o niej powiedzieć ale podoba mi się naukowe podejście do tematu. Polecam ściągnąć (za free) z: http://tajemnica.files.wordpress.com/2007/08/naukowa-metoda-wzbogacania-sie.pdf
czwartek, 16 lipca 2009
Emocje
chciałbym nauczyć się odczuwać. Szczerze.

A właściwie to nie chciałbym tylko chcę. O!
czwartek, 09 lipca 2009
I trzeba coś z tym zrobić.
Po pierwsze,
jak na dłoni widzę co przejąłem od rodziców i jak to rzutuje na moje obecne życie.

Po drugie,
ten wszechświat bliźniaczy, czy raczej żeby lepiej pasowało, tą bliską mi galaktykę, boję się przyciągnąć. Ale jedno wiem napewno, kiedy to będzie ona, będę to wiedział.

niedziela, 28 czerwca 2009
Inspiracja przy filmie
Oglądałem dziś z przyjaciółmi film. W trakcie seansu spojrzałem na dwójkę siedzącą po mojej lewej (para). Ich dłonie blisko siebie, palce wędrujące po palcach partanera, wrażliwe, wiecznie głodne poznawania. Ciała połączone, otwarte na siebie, dało się to wyczuć. I wtedy to do mnie dotarło. Być z kimś kto kocha ciebie i ty kochasz jego to naprawdę piękna rzecz. I ważna! Może nawet najważniejsza! Druga osoba, drugi wszechświat łączy się z tobą, dzieli swe życie, cieszy się twoją obecnością. I wzajemnie się uczycie, poznajecie siebie i tą drugą stronę. Dajecie sobie więcej niż może dać cokolwiek innego. Jesteś ty, odrębny byt, czasem samotny ale nie osamotniony, niezależny ale dzielący się sobą z tą drugą stroną i zawsze możesz liczyć na nią, na wsparcie, na bliskość niezbędną do życia. Cudowność.

Często podchodziłem do kwestii związku sceptycznie, z nastawieniem "a po co mi to tak naprawdę?". Teraz już wiem. Dziękuję wam :)
Kto by pomyślał że tak się uważliwię podczas oglądania Transofrmesów;)  
poniedziałek, 01 czerwca 2009
Back on the track
Elo, elo,
po tym jak znalazłem pracę, oswoiłem się z nowym otoczeniem i zacząłem ogarniać co i jak poczułem się swobodniej w życiu. Zniknął nieprzyjemny ból na splocie słonecznym, wywołany nadmiernym stresem. Kwestia pieniążków nadal jest w trakcie uzdrawiania, bo niby są ale nie tyle ile bym chciał. Cieszę się że wraca mi stan z UK, czyli radość na codzień, zadowolenie bez szczególengo powodu. Przyjazd do PL był ciężką próbą którą jak widzę, udaje mi się przejść. W Uka miałem różne plany, rzeczy które chciałbym zrobić. Przez kilka miechów nawet o nich nie  myślałem a teraz, kiedy podstawowe potrzeby już prawie całkowicie zaspokajam;), same zaczynają o sobie przypominać. I czuję, że to jest to co nadaje sens mojemu życiu, pomaga w określeniu się, spełnieniu, pojednaniu. Stworzenie komuny, kręcenie krótkich metraży, tematy okołogrowe, blo o Wro, życie społeczne, nauka. Kurka, fajnie:)

Wpis czysto informacyjny, mający na celu zasygnalizować że żyję i mam się ok ;)
Do następnego:)
 
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
| < Luty 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29