...Poznaj Siebie...
Blog > Komentarze do wpisu
Inspiracja przy filmie
Oglądałem dziś z przyjaciółmi film. W trakcie seansu spojrzałem na dwójkę siedzącą po mojej lewej (para). Ich dłonie blisko siebie, palce wędrujące po palcach partanera, wrażliwe, wiecznie głodne poznawania. Ciała połączone, otwarte na siebie, dało się to wyczuć. I wtedy to do mnie dotarło. Być z kimś kto kocha ciebie i ty kochasz jego to naprawdę piękna rzecz. I ważna! Może nawet najważniejsza! Druga osoba, drugi wszechświat łączy się z tobą, dzieli swe życie, cieszy się twoją obecnością. I wzajemnie się uczycie, poznajecie siebie i tą drugą stronę. Dajecie sobie więcej niż może dać cokolwiek innego. Jesteś ty, odrębny byt, czasem samotny ale nie osamotniony, niezależny ale dzielący się sobą z tą drugą stroną i zawsze możesz liczyć na nią, na wsparcie, na bliskość niezbędną do życia. Cudowność.

Często podchodziłem do kwestii związku sceptycznie, z nastawieniem "a po co mi to tak naprawdę?". Teraz już wiem. Dziękuję wam :)
Kto by pomyślał że tak się uważliwię podczas oglądania Transofrmesów;)  
niedziela, 28 czerwca 2009, mareen
Komentarze
Gość: nanii, abnw217.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/28 21:02:35
Hm. Postrzeganie kogoś, kto patrzy z zewnątrz może uzmysłowić to co inni mają w środku, lecz nie widzą. Bo nie patrzą.
Pięknie napisane